PRAWDZIWA HISTORIA KUBUSIA PUCHATKA
by Jacek Kozak
|
Proszę się
przyznać - kto z Państwa wie, że Kubuś Puchatek jest Kanadyjczykiem?
Historia Misia o Małym Rozumku zaczyna się wcale nie w Londynie, jak można
by sądzić po narodowości autora nieśmiertelnych książek, A. A. Milnea,
lecz w maleńkiej osadzie prowincji Ontario o nazwie White River. To
zamieszkane przez 1300 osób miasteczko położone mniej więcej w połowie
drogi między Thunder Bay i Sault Ste. Marie w zachodniej części Ontario.
Naprawdę nie ma tu nic szczególnego, wyróżniającego White River z szeregu
setek podobnych osad rozsianych po całej prowincjonalnej Kanadzie. Ot -
kilkadziesiąt domów, posterunek oddziału ontaryjskiej policji, jakieś
sklepy, papiernia firmy Domtar, gdzie pracuje znaczna część mieszkańców
miasteczka i - co okazuje się bardzo ważne dla naszej historyjki - nitka
szosy Transcanada Highway, oraz tory i stacja linii kolejowej Canadian
Pacific Railway. |
|
| |
| To miejsce pośród
krzaczków Należy do Puchatka. Puchatek tutaj duma, Rozkosznie tonąc w kwiatkach. Bo pełno jest tu kwiatów, Rosnących sobie w krzakach, W tym miejscu, które również Należy do Prosiaczka. |
Jak to miło Chmurką
być, Niebem płynąć jak po wodzie. Mała Chmurka na dzień dobry Taką piosnkę śpiewa co dzień: - Jak to miło Chmurką być, Niebem płynąć jak po wodzie I od rana na dzień dobry Taką piosnkę śpiewać co dzień: - Jak to miło Chmurką być... |
| |
W poniedziałek, w chmurny dzień,Rozmyślałem idąc lasem: „Czemu tym jest zawsze ten, A ów owym - tylko czasem?” A we wtorek myślę tak (było ciepło i słonecznie): „To na pewno, tak czy siak, Ale tamto - niekoniecznie”. Znów we środę padał deszcz, Więc rozważam z niepokojem: „Wasi naszym mogą też, Lecz nie mogą twoje moim”. W czwartek znów był mróz i szron... Pomyślałem: „Coś tu będzie... Bo choć tutaj dzisiaj on, Ale oni zawsze wszędzie”. W piątek... | |
| Gdyby pszczołami
były Niedźwiadki, Nisko na ziemi miałyby chatki, A że tak nie jest, oto przyczyna, Że się musimy na drzewa wspinać. | |
|
| |
| - Jestem Misiem o Bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność. | |
|
- Wszystko to przez to, że zanadto lubię miodek. Ratunku! | |
| - Miałbym pewien pomysł, ale nie myślcie, żeby był bardzo dobry. | |
![]() |
- Myślę i myślę, i teraz już wiem na pewno, że to jest bardzo zły gatunek pszczół. |
| - Byłem gapą, strasznie głupim gapą. Jestem po prostu Miś o Bardzo Małym Rozumku. | |
|
- No, mniej więcej o tej porze idę zwykle do domu. Mam wtedy jedną lub dwie Sprawy do Załatwienia. | |
| - Bo układanie Wierszy i Piosenek to nie są rzeczy, które się łapie w powietrzu. To one Cię łapią i wszystko, co można zrobić, to pójść tam, gdzie one mogłyby Cię znaleźć. | |
| - Wyszło to trochę inaczej, niż myślałem, ale zawsze wyszło. | |
| - Jeśli butelka potrafi pływać, to i garnek potrafi pływać, i jeśli będzie to bardzo duży garnek, będę mógł na nim usiąść. | |
| - Czasami jest to Statek, ale częściej jest to Katastrofa. To wszystko zależy. | |
| - Mam w spiżarni dwanaście garnczków, które wołają mnie już od godziny. | |
| - Puchatku! - rzekł Królik grzecznie, - Nie masz ani krzty rozumu. -Wiem o tym - odparł Puchatek pokornie. | |
| - No dobrze, a gdybym ja posadził plaster miodu przed moim domem, czy wyrośnie z niego ul? | |
|
- Jeśli wiem cokolwiek o czymkolwiek, to ta nora oznacza Duże Towarzystwo, a Duże Towarzystwo oznacza Królika, a Królik oznacza łasowanie. | |
| - Lubię rozmawiać z Królikiem, bo Królik mówi wyraźnie o rzeczach wyraźnych, jak na przykład: "Już pora na śniadanie" lub "Misiu, zjedz co..." | |
| - Puchatek wiedział, co miał na myśli, ale ponieważ był Misiem o Bardzo Małym Rozumku, więc nie potrafił tego wyrazić słowami. | |
![]() |
- I żeby to był Mruczankowy Dzień, i żeby ptaszki śpiewały. |
| - Tak tylko chciałem wiedzieć, żebym mógł sobie powiedzieć "Zostało mi jeszcze czternaście garnczków miodu" | |
| - Gdybym to ja tak potrafił... Są tacy, co potrafią, a są tacy, co nie potrafią. W tym cała rzecz. | |
|
- Bo ja piszę dobrze, tylko Koślawo. To jest dobra pisownia, tylko Koślawa, to znaczy, że litery trafiają nie tam, gdzie trzeba. | |
| - Znalazł puszkę powideł, a ponieważ coś zdawało mu się, że Tygrysy tego nie lubią, więc odstawił ją na bok, do kącika, i potem wyszedł sprawdzić, czy ktoś tego przypadkiem nie wyjadł. | |
| - Puchatek spojrzał na swe obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć. | |
| - Puchatek we własnej osobie powiedział coś tak mądrego, że Krzyś mógł tylko patrzeć na niego z otwartą buzią. - Możemy popłynąć na twoim parasolu - rzekł Puchatek. | |
| - Miś o Miłym Obejściu, lecz o Wybitnie Zadziwiającym Braku Rozumu. | |
| - Weźmy takiego Puchatka. Nie ma on wiele Rozumu, a nigdy mu się nic złego nie przytrafia. Robi rozmaite głupstwa i zawsze się z nich jakoś wykaraska. | |
|
tekst pochodzi z książek "Mały poradnik Kubusia Puchatka" oraz "Mądrości Puchatka" | |
| |