Szczyt wszystkiego!
Szczyt siły: Dmuchnąć baranowi w dupę tak, żeby mu się rogi wyprostowały
Szczyt chamstwa: nasrać komu pod drzwiami, zapukać i poprosić o papier
Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił
Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło
Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji
Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w którą stronę ropa płynie
Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach
Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych
Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie
Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza
Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali
Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę
Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach
Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota
Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę
Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali
Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?
Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa, żeby z przodu była dupa
Szczyt masochizmu: Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu
Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi
Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "dokąd się mamusia tak spieszy?"
Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy pierdolą się na blaszanym dachu
Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR
Szczyt rasizmu: Pić Whisky Black&White w dwóch oddzielnych szklankach
Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza
Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi
Szczyt rozrzutności: Kiedy na te piegi zakłada biustonosz
Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie... figę
Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki
Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze
Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą
Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił
Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku
Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami
Szczyt Szczytów: kupa na Mont Everest.
Źródło: www.acm.konin.lm.pl